Dzisiaj straszną słyszę ciszę od rozstania pierwszy raz.
Nie zagłuszy jej w mym serce żaden inny wrzask.
Niecierpliwie czekam końca samotnego dnia ,
gdy zmęczeniem w głuchym mroku ukojenie sen mi da.
Może przyjdziesz i przytulisz zapłakaną moją twarz ,
może już się z tego nie obudzę , może chociaż raz.
