Kurz co na wspomnieniach osiada z wieczności sekund się składa.
Pajęcza nić utkana z myśli w pamięci więzi świat przeszły i przyszły.
Kurz zdmuchnę zerwę nici pajęcze , zrzucę strój ciężki podniosę się z klęczek.
Z tą wiosną co się powoli budzi utwardzę serce niechęcią do ludzi.
Wykopię w duszy dół głęboki by w nim pochować słowa "przyjaciół" jak zwłoki.
Oślepnę , ogłuchnę , ostatnią świecę zdmuchnę , niech mrok pochłonie obraz ich zwłok.
