18.II.2023
Siedzimy przy oknie w restauracji, popijając po sytym obiedzie kawę,
ja ugniatam w palcach serwetkę, Ty przez okulary patrzysz na mnie.
Uśmiech się budzi na mojej twarzy gdy widzę jak marząc kruszysz ciastka dla zabawy.
W mojej dłoni nieoczekiwanie pojawia się kwiatek z serwetki ugnieciony starannie,
czy mnie kochasz, pytam kładąc go przed Tobą,
a znając odpowiedź, spoglądamy na płynącą leniwie rzekę do nikąd.
