Przejdź do treści

Wpis 0376 - Miturinka

Zawsze pamiętaj że Cię Kocham
Pomiń menu
17.VII.2021
Jak miło czuć chłód każdym skrawkiem odsłoniętej skóry , jakby zanurzać się w niewidzialnej wodzie. Jak dobrze umieć żyć na granicy tego co rzeczywiste i nierealne , zanurzać się w świecie rzeczywistym a czuć świat zrodzony w wyobraźni . Ta umiejętność daje nieograniczone możliwości doznania , przeżycia chwil straconych .
 Wyobraźmy sobie siedząc przed domem w wieczór taki jak dzisiaj ,że siedzimy na tarasie przed domem w Ińsku. Jest przyjemny lipcowy wieczór , jeszcze nie było "Anki" czyli lato w pełni. W oddali słychać industrialny odgłos chyba zakładu przetwórstwa drewna. Co jakiś czas niespiesznie przechodzą wzdłuż ogrodzenia ludzie idący nad jezioro, bądź wracający znad niego. Pies leniwie leżący w koszyku podnosi głowę i raczy poderwać się z legowiska tylko wtedy gdy z przechodniami pojawia się inny pies. Chwila zamieszania tłumiona uporczywym wołaniem przywraca błogą ciszę z industrialnym tłem. Ostatnie promienie słońca odbite od tafli jeziora nie są już w stanie ożywić zieleni drzew. Po piaszczystej drodze pod brzozami zbliża się wesoła grupa niosąc karton z pączkami , słodkimi bułkami , ciastkami francuskimi . Ich głośne rozmowy przerywane co chwila śmiechem są jak sielanka na landszafcie , trywialne ale nasycone niepowtarzalną magią chwili. W tak sielankowym nastroju rozsiadają się w około stołu i krojąc resztki poszarpanego chleba kładą na nim grube plastry konserwy . Co bardziej odważni zajadają to przyniesionymi słodkościami i popijają czym popadnie. Nasyceni tymi delikatesami  jakby bardziej obecni rozkładają karty . Na stole pojawia się "Kadarka" , chętni sięgają po piwo lub kawę . Zapalone słabe światło nad nimi dopełnia magii. Skupieni nad grą ubrani w cieplejsze bluzy wyglądają jak tajne stowarzyszenie na seansie spirytystycznym . Palą się w mroku ogniki papierosów , kartka zapełnia się wynikami gry...
 ... a wszystko to tylko magia wyobraźni , obrazy przeszłości , najszczęśliwsze chwile przeżywane teraz w samotności na tarasie przed okaleczonym domem.
Wróć do spisu treści