Coraz mniej mnie otacza rzeczy ze świata dotkniętego Twoją ręką ,
coraz to inne znikają jak kradzione przez złodzieja niewidzialnego .
Żaden to skarb dla świata , tylko dla mnie relikwie bezcenne ,
choć ich ochronić nie umiem , bezbronny życiowy kaleka ,
sam jestem jak szkic nieudany z pamięci wyrzucony wygumkowany.
