Przejdź do treści

wpis 0328 - Miturinka

Zawsze pamiętaj że Cię Kocham
Pomiń menu
25.VI.2021 Od początku cz.1
 Tak wiele lat wspomnienia się zrastały , jak splot korzeni nie do rozerwania. Chociaż osobno biły nasze serca to płynął jednym rytmem ziaren czas. Nie chcę powiedzieć , że ta miłość już od pierwszego stała się wejrzenia ale , do ostatniego już na pewno tak . To właśnie ona cicho  rosnąc w naszym cieniu nierozerwalny zbudowała świat.
 Te pierwsze chwile , których nie pamiętam kojarzą mi się z Tobą uśmiechniętą , nie najpiękniejszą ale najcieplejszą , słonecznych falujących włosów właścicielką. Głos Twój i słowa jak przyjaciel , tak potrafiły w nastrój dobry mnie wprowadzić .
 Chociaż znajomość nasza zwykłą była ze wspólnych spotkań weekendowej scholii , to z tej zwykłości miłość się zrodziła co długie lata ciesząc teraz samotnością boli. I tak śpiewając Panu Bogu chwałę z najwyższej znanej mi krainy , pierwszy raz dłoń Twoją trzymając , czułem że jest coś więcej niż to że wspólnie przebywamy. Niewiele słów i wyznań żadnych , magiczne chwile wystarczyły , byśmy przy sobie tylko będąc ze sobą już do końca byli. Powrót do domu i znów "tylko" spotkania naszej scholii , nie mogąc być przy tobie blisko poczułem jak samotność boli. Los jednak sprzyjał nam już wtedy i jak się później dowiedziałem , ten który trzymał dłonie twoje , twarz moją miał w twych oczach i spojrzenie moje. 
  Kolejny wspólny wyjazd naszej grupy do tego , który był założycielem , początkiem stał się lat szczęśliwych z kochaną a jak z przyjacielem. To radość słyszeć w Twoich słowach wypowiedziane jakby myśli moje w tej obecności rozpalonej do białości nie sami lecz we dwoje.
 Wszystko kolejność miało swoją pierwsze spacery , pierwsze plany , po długiej drodze ciemną nocą zmęczony lecz pocałowany. Nie było dla Nas złej pogody , nie było złych pomysłów , wszystko  się piękne wydawało w zasięgu ręki było wszystko. Spacer po molo lodem posrebrzonym , w zaciszu domu ciepła bliskość . Tych chwil mi nie zabierze nigdy to co zburzyło dzisiaj wszystko. Pierwsze czułości ukrywane do chwili wspólnej samotności , skryte przed ludzką ciekawością w pamięci kwiatem są miłości.
 Ty jak dziewczynka ja poważny , za stary dla tych których dziś nazywam rodzicami , wiedziałem że będziemy razem i nie będziemy tylko sami. Już przyrzeczone długie lata spędzone razem do starości , dom , dzieci , czułość , wierność wszystko to z serca dla Miłości . Nim jednak stało się to codziennością rozłąka , którą napiętnował czas . Dwa lata z dala choć ze słów bliskością , której pozostał niezatarty ślad. Pisane nie mówione słowa jeszcze dziś mają swoją moc , choć nie powrócą Tej co je pisała to zagłuszają samotności strach. Ile w nich zwykłej codzienności utkanej w splotach słów , a tak niezwykłej Nas bliskości w tak trudny dla nas czas. Te dni gdy się skradałem po zapomnianych śladach dróg , by móc posiedzieć twarz przy twarzy w malutkim pokoiku słów. Oddał bym wszystko bez westchnienia co może jeszcze dać mi los , by poczuć ciepła twego bliskość i jeszcze raz usłyszeć szeptu głos . Jeszcze pamiętam niezatarcie jak pachniał i smakował świat , płynący z twojej obecność i jak lubiłem go garściami brać .
 Minęły daty rozstań długich i od tej chwili razem nam upływał czas , wypowiedzianych wtedy słów przysięgi nikt z nas nie złamał aż do śmierci , i już nie złamie chociaż złamała ona nas. Ile radości mi dawałaś po prosty byciem w zwykłe dni , teraz gdy pęka z żalu serce to nawet kłótnie były jak cudowne sny. Gdy świat się wokół nas pomnożył i dzieliliśmy go na więcej serc , radością wspólnym granic nikt nie  tworzył,   mieliśmy je dla siebie jak codzienny chleb. Lata mijały i dorastał we wspólnych sercach niedzielony czas , każdą minutę dzielił nam na dwoje jedna cześć Twoja a drugą dostawałem ja . Krok w krok przy sobie nie do zanudzenia dla współistnienia dwojga nas , taniec , sport , odpoczynek i codzienne życie Ty wszystko dla mnie i dla Ciebie wszystko ja. Pisane z pracy czułe słowa rytm serca wyznaczały mój , dla Ciebie były pocałunkiem i pękiem białych róż. Ja nie pamiętam Twego gniewu i nie pamiętam twoich brzydkich słów , lecz to nie pamięć mnie zawodzi i nie zawodził nigdy słuch .Po prosty z duszy byłaś dobra i tą dobrocią wyrażałaś gniew , tak z serca dla nas wszystkich byłaś miła i tą miłością wciąż karmiłaś mnie. Dni wspólnej pracy i dni wypoczynku tak samo piękne Twoją miały twarz i nie zatarte codziennością tak niezmienione pozostaną zawsze w nas.
Wróć do spisu treści