Przejdź do treści

Wpis 0369 - Miturinka

Zawsze pamiętaj że Cię Kocham
Pomiń menu
13.VII.2021
 Siedzę w pozycji co najmniej wygodnej , wszystkie okna od słonecznej strony mam zasłonięte i w lekkim półmroku przypominającym głęboki cień w gęstym lesie patrzę na lilie , które dla Ciebie kupiłem . Pięknie się otwierają i roztaczają trochę ciężki charakterystyczny zapach. W uszach piszczy cisza , a przez fragment nie zasłoniętego okna tarasowego widzę moje ulubione cumulusy leniwie wiszące na bezwietrznym niebie. W pokoju panuje niezły bałagan , w jednym rogu piętrzą się meble osłonięte folią , która skrywa ich nowe obicie w miodowym kolorze . Kolor ten wybrała jeszcze Dorotka i szkoda że nie może zobaczyć jaki jest wyrazisty i daje już nie nowym meblom całkiem nowe życie. Gdyby to było takie proste z ludźmi , zostawić tylko sam szkielet a całą resztę wymienić i żyć od nowa. Nieporządek jaki panuje w pokoju podyktowany jest remontem prawie całego domu , który ma być nowym domem dla dzieci i wnuka. Ten nieporządek jest bliźniaczym odbiciem tego co panuje w głębi mnie. Poprzestawiane rzeczy mieszają się z rzeczami niepotrzebnymi , które razem ze śmiercią Dorotki straciły rację bytu i na to wszystko nakładają się całkiem nowe , które w tym rozgardiaszu nie mogą w pełni błysnąć swoją nowością.
 Nie wiem czy to przez leki które biorę , czy może w sposób naturalny nie mogę sobie przypomnieć głosu Dorotki . Na dzień dzisiejszy nie jestem jeszcze gotów skorzystać z nagrań i posłuchać jak brzmiał. Tak więc wyobrażam sobie bezdźwięczne rozmowy można powiedzieć telepatyczne.
 Remont , twórca bałaganu kiedyś się skończy i zapanuje nowy porządek , który powoli zacznie pokrywać się patyną nowych czasów . Boję się jednak że nie będzie to miało przełożenia na zamęt w mojej głowie i że przyjdzie mi żyć już zawsze z nieuporządkowanymi myślami i potykać się co jakiś czas o porzucone i niepotrzebne wspomnienia a nowe historie nigdy w pełni nie błysną swoją nowością. Czeka mnie wieczny remont , bo majster od tej roboty nie zna pojęcia czasu , nie umawia się na termin , ale o ironio obiecuje że "będzie pan zadowolony" jeżeli wytrwa się do końca.
Wróć do spisu treści