08.VII.2021

Cały świat dookoła żyje dalej , rodzi się i starzeje. Tak też jest i tym razem , śmierć zatrzymała czas Dorotki ale pomimo usilnego chwytania się wspomnień pcha mnie do przodu i oddala .
Jestem jak pasażer który nie wysiadł na jednej stacji z ukochaną i teraz tylko może popatrzeć w znikającą dal a wszystko dookoła pędzi i zmienia się.
Pomimo niechęci muszę podejmować nowe wyzwania i zajmować się sprawami , które nie chciały przestać istnieć razem z Dorotką. Cena jaką za to płacę jest nie do wytrzymania , od tęsknoty za oddalającą się miłością przez dławiącą samotność do wyrzutów sumienia że żyję bez Niej , czuję głód , zmęczenie , ból .