Metaliczny głos gitary, czysty dźwięk trącanych strun,
płyną słowa z poszarpanej krtani, rytm wybija serca puls.
"Dziś, gdy Ciebie mi brak
i gdy stało się tak,
że odeszłaś już i nie wrócisz tu
muszę być sam.
..."
Dreszcz przebiega przez kark, w oczach wilgoć się skrzy,
gdy powtarzasz ten tekst drżącą nutą brzmi splin.
"Że nie wrócisz już wiem,
czas upływa jak sen,
zgubiłem twój ślad
i teraz w świat pójdę już sam.
..."
Cicho, ciszej, najciszej, aż przestajesz je słyszeć,
słowa co napisał pan Grań, jakby znał twoje życie.
