Czuję jak się zbliżają te chwile kiedyś najpiękniejszy dziś lękiem malowane ,
widzę jak płyną szybko dni kochane , pełne świątecznych planów w tęsknocie rozmazane.
Czy cieszyć się radością innych , czy smucić swoją samotnością ,co gościem nie jest już,
a szarą codziennością.
A gdyby tak ostatni raz , radości móc zaczerpnąć z tej skarbnicy cudów i wierząc że już nigdy więcej się nie zdarzy ,dać innym białe święta z uśmiechem Twoim w mojej twarzy.
