Jak już w waszych oczach stanę się niechciany swoim rozpamiętywaniem ,
jak już unikać będziecie mnie , żeby w końcu życiem swoim żyć i nie pamiętać .
Taki będę jakim jest dom , którego dach obrósł mchem a okna łzawią pustkami ,
dom który nikogo nie chroni i samotny ugina się pod naporem czasu.
