14.XI.2022
Dłonie przesuwają się po ostrym zaroście w kolorze szronu.
-Kim jestem? – zadaję sobie pytanie.
-Czy tylko imię mi pozostało? – niedowierzam.
Wyraz twarzy jaki przybieram utrwala zmarszczki smutku.
-Kim jestem? – kołacze się dalej pytanie .
Rozpuszczona niedowidzeniem twarz rozpływa się w odbitym wizerunku.
-Kim będę? – wątpliwość goni wątpliwość.
Zło które czai się dookoła karmi mnie samotnością a później pożera.
