Pustka , pustka , pustka...
Śmierci nie szukam ale jej się kłaniam jak łaskawej pani ,
o nic jej nie proszę ale z ulgą przyjmę co łaskawie da mi.
Czekam niecierpliwie błysku przeznaczenia niewolnicy czasu ,
między życiem a śmiercią nieustanny remis , o co tyle hałasu .
Cisza , cisza , cisza...
