Jakby wabione moją słabością ,
sny coraz bardziej drapieżne przychodzą ,
mieszając śnione imiona i twarze ,
chaosem mącą kto dobry , kto zły.
Splątany wstaję i znowu się kładę ,
z nadzieją że nic nie będzie się śnić
...
Przez niedomknięte senne witraże szaleństwo patrzy ,
nie chce się żyć...
26.III.2022
