Takie chwile jak wczoraj , drapieżnie szarpiące umysł ,
dławią z siłą nie do odparcia zgniatając duszę jak puszkę ,
jak naczynie lśniące jeszcze blaskiem dawnej świetności ,
lecz już ziejące pustką z mrocznego wnętrza.
Przewrotnie, oszukańczo dumne jeszcze blaskiem bogactwa fasady ,
dzisiaj samo w sobie już tylko grobem na śmietnisku życia.
Bezwolne , wahające się ,nie potrafiące chwycić się jakiegoś złudnego planu ,
ni też na przekór sczeznąć w beznadziei w duszy wywieszając białą flagę.
