18.XI.2022
Gdy milczy świat odwiedzam wspomnień ogród,
w słoneczne dni i chmurne popołudnia.
Ławeczki chwil, alejki wspólnych dni,
odkurzam w nim pisanych słów powiewem.
Gdy cisza śpi wypuszczam wściekłe psy,
by w nim szczekały na intruzów.
Na klucz zamykam bramę do ogrodu,
a klucz głęboko w sercu chowam.
