Modlitwę dzielę z Tobą w takie dni, podniosłą bardziej ale nie na pokaz.
Przysiadam na kamieniu co mi Ciebie skrył motylem z rozbitego serca.
Uwiędłe kwiaty gdy opadną z sił odnoszę do innego odległego miejsca.
Na pozór wszystko lekkie jest jak pierwszy śnieg, a kruszy pancerz szczęścia.