Brnę przez każdy dzień jak w głębokiej wodzie,
z każdą myślą opór czuję zagarniając chwile.
Głowę pochyloną w dłonie przykurczone chowam ,
siwiejącą zmartwieniami którym nie podołam.
Ciszy szukam palce wtykam w uszy ,
Ciebie chcę usłyszeć w tej szumiącej ciszy.
